przezorność głucha
zaplątana w oddali
zamienia w sen marzenie
próbuje odstraszyć
skradającą się nadzieję
dygocącą z zimna
pod karcącym jej wzrokiem
pełnym chłodu porażki
przechodzę pomiędzy
z lekkim uśmiechem na ustach
gardząc obiema siłami
bo ponad moim życiem
unosi się co dzień
chmurka Stwórczej Miłości