Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 20 grudnia 2012

Pozwolić na miłość


gdy na stole świeca płonie
hen na niebie zorza błyska
kiedy w sercu miłość kwitnie
wyrażona opłatkowo

wniknąć w przeszłość nam wypada
czym nas rok obdarzyć raczył
czy radości zadumaniem
czy też łez kroplami w ciszy

kto pokochał w nas pomimo
szczerych dziwactw komplet szary
a dla kogo ogniem siarki
wydały się nasze słowa

czas wybaczyć czas pokochać
czas zapomnieć o minionym
wziąć opłatek w ciepłe dłonie
które serce dziś rozgrzewa

poczuć więź teraźniejszości
i pozwolić się narodzić
tej miłości w zwykłej chwili

wtorek, 11 grudnia 2012

Ta, która dawała życie...


ileż trzeba wytrwałości
ileż męstwa i odwagi
by ratować co stracone
w oczach wszystkich dookoła

jaka wiara musi płynąć
z ust gorących od modlitwy
tak przeciwnych zbrodni wszelkiej
by uleczyć strach przed śmiercią

tylko ona potrafiła
czynić cuda pośród piekła
pokazywać że pomimo
można zawsze być człowiekiem

właśnie ona pokazała
trzem tysiącom głodnych oczu
matek twarzy ciepłe rysy
mimo trudów i cierpienia

własnym życiem wciąż broniła
w dzień i noc nowe istnienia
przepełniona wiary mocą
aż po kres zabójczej siły

ta co gromić potrafiła
z zawierzeniem w pomoc z Góry
wroga co od zimna gorszy
i od wygłodniałych szczurów

ta która czyniła co dzień
cud jakiego nikt nie zdziałał
kiedy w utraconym życiu
zapalała nikły płomyk

niepozorna własnym ciałem
jednak duchem niepojęta
potrafiła w każdej chwili
krzepić świat nadzieją życia

wróg nie pojął tajemnicy
topiąc żądne dusze w kłamstwie
a Leszczyńska Stanisława
siała życie tak po prostu

wtorek, 4 grudnia 2012

Miłość


zakochałam się w promyczku słońca
choć jak zwykle załamany wpadł przez szybę
ustawiłam przed nim mały pryzmat marzeń
by wyłuskał z nich kolory życia

przyjaźni prostą myślą pokochałam
świetlistej wiązki magiczny dualizm
która tak często się rozdrabnia
w miliony lekarstw
leczących wszyściutkie problemy
a czasem stanowczą falą zatroskania
wybija z głowy fotony smutku

niedziela, 2 grudnia 2012

Chociaż raz



Panu A za to, że po prostu jest ;)


tak.. chciałabym raz jeszcze
ujrzeć Twoją twarz
zanim drogi nasze
rozdzielą się na zawsze
chciałabym usłyszeć
mowy ciepły ton
mądrością przepojony
słodką niczym miód

pragnęłabym tak bardzo
zagłębić się w marzenia
wysłuchać myśli szmer
krążący w naszych głowach
tak.. w tym samym miejscu
gdzie wokół ludzi tłum
gdzieś pędzi bez rozumu

podzielić się refleksją
nad życia wagą wielką
i tym dziwnym szczęściem
które tak przypadkiem
dotknęło zwykłej mnie
tak.. ty dobrze wiesz

i jeszcze tak bym chciała
patrząc prosto w oczy
przepiękne w swym spokoju
uścisnąć mocną dłoń
na wieczne pożegnanie
ostatni chociaż raz


niedziela, 25 listopada 2012

Wędrowanie


Pytam Cię życiowa drogo,
wciąż o jedno prosząc słowo.
Dokąd mnie powiedziesz teraz?
Estetycznie w powódź malin,
idiotycznie w bagien sidła?

Nie rozumiem Twego zdania,
surowości przeszłych lat,
uczuć, których cały skład
idzie przez nić przemijania.

Cicho wspinam się na dach,
aby zrzucić ciężki trud,
raz na zawsze w przepaść cieni.
Aby w końcu spełnić sen
i powiedzieć „czemu nie?”.

czwartek, 20 września 2012

Śnić

chcę zamknąć powieki i marzyć
jak we śnie lepić grudki szczęścia w całość

uśmiechać się do cienia zakrytego szarfą
uwierzyć w kolejne radości spotkania
wyśnioną duszę przez zieloność prowadzić
zaufać że kiedyś… że gdzieś…
że zniknie w końcu czar pustkowia
i powróci lot motyli świetlistych
zwiastujących nadzieję na przyszłość