Natłok słów potrafi dzisiaj stłumić prawdziwe wartości. Poeci muszą walczyć swym piórem, by nie splamić duszy poezji...
Łączna liczba wyświetleń
czwartek, 1 maja 2014
Powstanie
a gdy smutek zaczął krążyć
i nadzieja się rozwiała
kiedy moje serce zgasło
nadszedł zwykły szary dzień
Ty zmieniłeś go w wesele
w rozkosz duszy niepojętą
kiedy Anioł nad Twym grobem
rzekł: zmartwychwstał Pan i żyje!
już nie boję się ciemności
śmierć nie dotknie duszy mej
pokonałeś zło szatana
z grobu wstałeś dla mnie dziś
Winna
stałam pod krzyżem
Ty wiesz...
lecz ja nie wiedziałam
padało wtedy...
to nie był deszcz
krwi strugi spływały
na grzeszną twarz
chwyciłam za włócznię
przebiłam Twój bok
wypłynął Duch żywy
lecz ja nie wierzyłam
że Ty...
z miłości dla mnie
umierasz
bym znów mogła żyć
Ty wiesz...
lecz ja nie wiedziałam
padało wtedy...
to nie był deszcz
krwi strugi spływały
na grzeszną twarz
chwyciłam za włócznię
przebiłam Twój bok
wypłynął Duch żywy
lecz ja nie wierzyłam
że Ty...
z miłości dla mnie
umierasz
bym znów mogła żyć
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)