Łączna liczba wyświetleń

sobota, 21 lipca 2018

Prawdziwa

Gdy przyjdzie potrafi zaskoczyć
w największej chwili zwątpienia.
Jak ogień neurony poparzy,
by nic nie było takie samo.

Zamyka oczy na wczoraj,
na jutro bramy otwiera.
Uśmiech powiesi cichutko
i pewność bez zakłamania.

Wywróci kołami do góry
plany i smutków tysiące.
A bez niej szarość zupełna
i nijakość codzienna się snuje.

Ciepłem szacunku otuli,
ufnością bez skazy cienia.
Bo taka właśnie jest miłość.
Ta prawdziwa, nieudawana.

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Porządek


przyszedł sobie moment kiedy słów zabrakło
by wyrazić szczęście najzwyklejsze takie
kiedy oczy patrząc zobaczyły siebie
w drugiej prostej duszy wybielonej wiarą

gdy pewności owoc w uśmiech się zamieniał
uwierzyłam nagle w tej bliskości siłę
której tak zaufać nie umiałam wcale
i wnet strach się schował gdzieś za siódmą rzeką

teraz tak wyraźnie widzę schemat prosty
że przypadki w życiu to mit zakłamany
że tak pięknie wszystko Bóg nam poukładał
i że miłość stawia właśnie tam gdzie trzeba