przyszedł sobie moment
kiedy słów zabrakło
by wyrazić szczęście
najzwyklejsze takie
kiedy oczy patrząc
zobaczyły siebie
w drugiej prostej
duszy wybielonej wiarą
gdy pewności owoc w
uśmiech się zamieniał
uwierzyłam nagle w
tej bliskości siłę
której tak zaufać nie
umiałam wcale
i wnet strach się
schował gdzieś za siódmą rzeką
teraz tak wyraźnie
widzę schemat prosty
że przypadki w życiu
to mit zakłamany
że tak pięknie wszystko
Bóg nam poukładał
i że miłość stawia
właśnie tam gdzie trzeba