namaluję obraz
na nim życie nie szczędzi radości
dzieci wesoło biegać będą
po parku z marzeń
zatracając się w zieleni trawy
naszkicuję cień problemów
by wbić je mięciutko
w przeszłości niepamięć
namaluję miłość
dwoje ludzi z jednym sercem
już na zawsze połączonych w ciele
i rozbudzę ciepłe barwy uczciwości
by naiwność miała równe szanse
wtedy sielskiego dzieła wspaniałość
wrysuje się w umysły wielu
tak aby nigdy
nie zapaliła się lampka z telegramem
że przecież
nie jestem w stanie namalować
najzwyklejszej ciemności
to tylko ludzka wyobraźnia
potrafi ze słów wielkich
ulepić rzeczywistość