Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 23 sierpnia 2015

A jeśli...

tyle pragnień się zrodziło
ile zmartwień zapomnianych
kiedy marzeń samoloty
niosły nasze dumne głowy
gdzieś wysoko gdzieś tak prędko
odpływając

czas zweryfikował czyny
rzucił losy jak cukierki
każdy dostał coś innego
jeden miłość drugi pracę
inny uśmiech w garści nosi
bezskutecznie

biegnie pędzi bez przystanku
życie gubiąc jak kalosze
w błocie sławy egoizmu
zalękniony samotnością
kiedy widzi tylko sukces
ślepiec głupi

nigdy nie wiesz czy to jutro
czy nadejdzie z kroplą rosy
czy w wieczności dzban obfity
nie zamieni się ukradkiem
pełen prawdy niezgłębionej
pełen teraz

środa, 12 sierpnia 2015

Czy tak?

Gdy tracę nadzieję,
a pewność tak pewna,
że słowa się kruszą i sypią.
Gdy ciągle próbuję,
na nowo się staram,
a świat na kolana
osuwa marzenia.
Gdy mówią ludzie:
„Do celu brnij dalej,
bo wszyscy tak biegną”

Przed bramą zostanę.
Nie wcisnę na siłę
głowy przez dziurkę od klucza.
Zacznę od nowa,
na starcie się zatrzymam
i serca zapytam:
Czy aby na pewno,
czy pragnę tak żyć?