jak we śnie lepić grudki szczęścia w całość
uśmiechać się do cienia zakrytego szarfą
uwierzyć w kolejne radości spotkania
wyśnioną duszę przez zieloność prowadzić
zaufać że kiedyś… że gdzieś…
że zniknie w końcu czar pustkowia
i powróci lot motyli świetlistych
zwiastujących nadzieję na przyszłość