zapisany w listkach róży lęk zatruty
czas co rany chce zasklepić a nie może
gdy mu wiatru podmuch przysłał ognik bólu
znika światło noc zapada nad dniem nowym
strzały myśli zabijają wiarę w przyszłość
czarny bezsens mgłą się snuje po
bezdrożach
wtem nadchodzi zwykły człowiek ze słów mocą
Bóg wysyła dzban miłości na ratunek
przez Anioła który myśli że jest sobą