Paniom z KGW
Jest gdzieś taki skrawek świata,
gdzie powracać pragnę wciąż,
gdzie wdzięcznego śpiewu ptaków
nie zagłusza gniewu cień.
Tam życzliwość mieszka w domach,
zapach traw kołysze sny,
chleb ma smak prawdziwych uczuć
które w każdym sercu lśnią.
Tam nadzieja ciągle błyszczy
na stoliku trudnych dni.
Wspólna radość, miłość, smutek
uczą cenić życia dar.
A królewskie krajobrazy
budzą łezkę tęsknych chwil,
gdy najwyższy czas nadchodzi,
by opuścić zieleń traw.
Natłok słów potrafi dzisiaj stłumić prawdziwe wartości. Poeci muszą walczyć swym piórem, by nie splamić duszy poezji...
Łączna liczba wyświetleń
poniedziałek, 26 grudnia 2011
środa, 21 grudnia 2011
Studencki adwent
już niedługo
opuszczę szare miasto
zostawię kurz asfaltu
i nierówność zaniedbanych uliczek
ucałuję rodzinną ziemię
by potem
obrócić życie
o sto osiemdziesiąt stopni
opuszczę szare miasto
zostawię kurz asfaltu
i nierówność zaniedbanych uliczek
ucałuję rodzinną ziemię
by potem
obrócić życie
o sto osiemdziesiąt stopni
Przemiana
poszłam szukać natchnienia
na drugim końcu miasta
znalazłam słabość smutek i cierpienie
życie postawiło mnie na piedestale czasów
a to jedno kruche tchnienie
które kiedyś było dla mnie wszystkim
upadło w przepaść rozpaczy
chciałam otrzeć łzę
pocieszyć ciepłym słowem
przygarnąć jego dłoń wychudłą
i powiedzieć że pomimo...
że gotowa jestem schylić się nad każdą duszą
wtedy słowa zamieniły się w milczenie
smutnych oczu
na drugim końcu miasta
znalazłam słabość smutek i cierpienie
życie postawiło mnie na piedestale czasów
a to jedno kruche tchnienie
które kiedyś było dla mnie wszystkim
upadło w przepaść rozpaczy
chciałam otrzeć łzę
pocieszyć ciepłym słowem
przygarnąć jego dłoń wychudłą
i powiedzieć że pomimo...
że gotowa jestem schylić się nad każdą duszą
wtedy słowa zamieniły się w milczenie
smutnych oczu
piątek, 2 grudnia 2011
Pamiętniki
czas upływa coraz szybciej
dni te same wciąż i krótkie
czasem uśmiech sprzątnie kąty
częściej łza się zawieruszy
między kartką pamiętnika
czytanego wciąż od nowa
a gorącym wierszem chwili
kiedy szczęście kwitło w dłoni
i spełniały się marzenia
dzisiaj słowa wersów żywych
w historyczny szkic poukładane
budzą nutkę zatęsknienia
i przenoszą w przeszły cień
dni te same wciąż i krótkie
czasem uśmiech sprzątnie kąty
częściej łza się zawieruszy
między kartką pamiętnika
czytanego wciąż od nowa
a gorącym wierszem chwili
kiedy szczęście kwitło w dłoni
i spełniały się marzenia
dzisiaj słowa wersów żywych
w historyczny szkic poukładane
budzą nutkę zatęsknienia
i przenoszą w przeszły cień
Pewność
jest blisko taki ktoś
na niego zawsze liczyć mogę
jest ktoś taki
on nie czuje gniewu
pocieszy zrozumie
i smutek odgoni
nie stawia warunków
o łzach zapomina
wybaczać potrafi
chociaż ostro zranię
wysłucha mych myśli
szczerością zaskoczy
nigdy nie omija
zawsze znajdzie czas
gdy siedzę naprzeciw
spoglądam w mądre oczy
to właśnie w nich dostrzegam
życiową przygodę
na niego zawsze liczyć mogę
jest ktoś taki
on nie czuje gniewu
pocieszy zrozumie
i smutek odgoni
nie stawia warunków
o łzach zapomina
wybaczać potrafi
chociaż ostro zranię
wysłucha mych myśli
szczerością zaskoczy
nigdy nie omija
zawsze znajdzie czas
gdy siedzę naprzeciw
spoglądam w mądre oczy
to właśnie w nich dostrzegam
życiową przygodę
Dlaczego...
jedna drobna chwila
potrafi zamienić szczęście
w gorzką łzę
zbyt gorzką
by najsłodszy cukier przyjaźni
zniwelował kłujący smak rozpaczy
rozczarowanie wzmaga się coraz bardziej
gdy sam już nie wiesz
która sekunda życia
zmieniła bieg twej historii
potrafi zamienić szczęście
w gorzką łzę
zbyt gorzką
by najsłodszy cukier przyjaźni
zniwelował kłujący smak rozpaczy
rozczarowanie wzmaga się coraz bardziej
gdy sam już nie wiesz
która sekunda życia
zmieniła bieg twej historii
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)