Łączna liczba wyświetleń

sobota, 26 września 2015

Gotowanie


na horyzoncie snów
znak niewinny
zatonął statek marzeń
złudnych zakłamanych
takich bez dna i zawiasów

z kropelką rosy
uśmiecham się do życia
tak właśnie na przekór
bo łzy nie pomogą
zgubić błędów wczoraj

zmieszam prędziutko
łyżkę cierpliwości spod lasu
rozumu garść znad morza
i z Wieliczki miłości szczyptę
by smaczniejsze jutro ugotować

niedziela, 20 września 2015

Kostnica

Kiedy cię życie stłamsi, wypluje,
kiedy masz dosyć ziemskiego jutra,
zmieniasz oblicza co sekund kilka.
Gdy każde słowo drwiną obmywa,
a człowiek obok dziobie jak kogut,
opluwa kłamstwem i brakiem zasad.

Ty nie przestawaj z krztą cierpliwości
i nurtu spokojem ocierać twarzy
z oszczerstw plugawych.
Odpłacaj dobrem, oczy otwieraj
złemu co depcze ci co dzień stopy.
Podaj mu rękę, uśmiech podaruj.

Nie bądź podobny do trupa obok,
bo żyć bez najmniejszej miłości kropli,
to nic innego, jak nie żyć wcale.
Świat mówi: „Zniszcz go! Nigdy nie daruj!”
Miażdżę te słowa, bo wolę kochać,
niż w prosektorium życie przesypiać.