przezorność głucha
zaplątana w oddali
zamienia w sen marzenie
próbuje odstraszyć
skradającą się nadzieję
dygocącą z zimna
pod karcącym jej wzrokiem
pełnym chłodu porażki
przechodzę pomiędzy
z lekkim uśmiechem na ustach
gardząc obiema siłami
bo ponad moim życiem
unosi się co dzień
chmurka Stwórczej Miłości
Piękna prawda z cennym przesłaniem-piszesz świetnie,zachwycasz stylem-bardzo mi się podoba*))pozdrawiam serdecznie*
OdpowiedzUsuńDziękuje Megan za ciepłe słowa i przepraszam że tak późno odpisuję, ale studia żądzą się swoimi prawami niestety i brakuje czasu na wszystko. Miło mi że podoba Ci się mój styl.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Janina