Wciąż ściskam w dłoni
Pożółkłą kartę przeszłości
Niemoc ogarnia ciało
Strach nie pozwala
Na najdrobniejszy krok
Zdaje się
Że świat porywa do głębi realiów
Tylko zewnętrzną skorupę
A wnętrze wciąż to samo
Siedzi cichutko
Daleko od technologicznego gwaru
Nad niezapisaną stronicą przyszłości
Lękam się podnieść pióro
Zostawić wczorajszy sen
I powiedzieć że go nie było
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz