Łączna liczba wyświetleń

sobota, 30 lipca 2011

Pamięć

jesienny liść
zasnuty lekkim szronem
rozpoczął tę wędrówkę

zimowe wieczory
zaczęły napełniać się ciepłem
a wiersze same płynęły
krętą rzeką natchnienia

nadszedł także wiosenny uśmiech
ukrywany w zakamarkach serca
gorącego jak słoneczna kula

tylko letnia radość
popychająca do czynów
została zdeptana
przez obojętność nieczułej duszy

mimo to
zasypiałam wciąż
w słodkim zapamiętywaniu
szczególików z nadziei

2 komentarze:

  1. pamiec , nasza tozsamosc,
    skarb najcenniejszy jaki mamy
    kiedys pomyslalem ze najgorsza kara byloby zachorowac na amnezje,
    wtedy czlowiek zyje ale tak jakby nie istnieje, ma pustke w sobie i dookola siebie,



    to ten wiersz ktory napisalem dla Ciebie, a jego tytuł oryginalny to
    .Mountains.




    mountains

    one patrzą swoimi graniami prosto w oczy
    nie kłamią, przynajmniej nie w dzień
    rzucają cień na ludzkie twarze
    unosząc radosc na samą górę
    szczyty pachną pożądaniem
    a zbocza kuszą zapachem

    one pozują do zdjęc na przyszłosc
    oddając swój kadr na własnosc
    sięgają czubkami chmur
    mokrych od czystego błękitu

    one proszą tylko o pamięc
    krótką chwilę wspinaczki
    ludzkiego śladu na sobie
    dziękując ciszą w naturze
    krajobrazem sprzed pokoleń
    tajemnicą samego zdobywania


    J.A.Ch.


    dla J. J. 23 kwietnia 2011

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten wiersz napisałam pod natchnieniem piosenki Grechuty "Pamięci wierszy". Polecam i dziękuję za wiersz :)

    OdpowiedzUsuń