Łączna liczba wyświetleń

piątek, 22 lipca 2011

Szaruga

szalony wiatr
rozprasza ławice kropli deszczu
a one lecą
wprost do płaskiej szyby

czuję że jestem otoczona
ogniem artylerii
siecze bezlitośnie
mokrymi pociskami

lecz nawet on nie jest w stanie
wydostać mnie
z czterech szarych ścian
wypełnionych pustką

2 komentarze:

  1. znowu smutek,przeciez w udezajacych kroplach mozna tez np dostrzec oczyszczenie a moze obmycie naszych bledow, wiecej slonca polecam,
    slonecznie pozdrawiam
    jasiek,

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak. W końcu pogoda na dworze. Dziękuję za słońce i za to że wpadasz na mojego bloga. Obiecuję, że zajmę się tym słońcem i zrobię z niego dobry użytek :)

    OdpowiedzUsuń