szalony wiatr
rozprasza ławice kropli deszczu
a one lecą
wprost do płaskiej szyby
czuję że jestem otoczona
ogniem artylerii
siecze bezlitośnie
mokrymi pociskami
lecz nawet on nie jest w stanie
wydostać mnie
z czterech szarych ścian
wypełnionych pustką
znowu smutek,przeciez w udezajacych kroplach mozna tez np dostrzec oczyszczenie a moze obmycie naszych bledow, wiecej slonca polecam,
OdpowiedzUsuńslonecznie pozdrawiam
jasiek,
Tak. W końcu pogoda na dworze. Dziękuję za słońce i za to że wpadasz na mojego bloga. Obiecuję, że zajmę się tym słońcem i zrobię z niego dobry użytek :)
OdpowiedzUsuń