Łączna liczba wyświetleń

środa, 21 grudnia 2011

Przemiana

poszłam szukać natchnienia
na drugim końcu miasta
znalazłam słabość smutek i cierpienie
życie postawiło mnie na piedestale czasów
a to jedno kruche tchnienie
które kiedyś było dla mnie wszystkim
upadło w przepaść rozpaczy
chciałam otrzeć łzę
pocieszyć ciepłym słowem
przygarnąć jego dłoń wychudłą
i powiedzieć że pomimo...
że gotowa jestem schylić się nad każdą duszą
wtedy słowa zamieniły się w milczenie
smutnych oczu

2 komentarze:

  1. Ujmujący wiersz,pomilczę w bezszeleście kreślonych słów i cichutko Ciebie pozdrawiam*))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za odwiedziny i ciche milczenie :)

    Pozdrawiam również w to zimowe popołudnie

    Janina

    OdpowiedzUsuń