Łączna liczba wyświetleń

piątek, 25 grudnia 2015

Puk, puk


szukał Jezusek schronienia w świecie
w gospodzie serca miejsc już nie było
tłoczno w niej bardzo kłamstwa się bawią
miłość zgubiła się za filarem i płacze w ciszy

zmartwił się Jezus że serca z kamienia
zimne jak lód o tej porze
nikt nie uwierzył że Jego MIŁOŚĆ
potrafi rozgrzać lodową górę na Antarktydzie

a Dziecię przyszło do ubogiego
w sianko się wtuliło drżące i zmarznięte
i tylko owca swym futerkiem ciepłym
nóżki Dziecięciu Bożemu ogrzała

życzę dziś sobie i Tobie gdy to czytasz
by na te święta serc lód się roztopił
by umiały dostrzec Boga który puka
do bożego Ciebie ręką bliskich Twoich

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz