dwa serca,dwa szczescia,dwa smutki czyli cala nasza codziennosc zatopiona w szukaniu drogiej polowki
....................... bez tytułu
dzień bez dnia godzina bez godziny pisząc nie pisze umiera z wiosennego przesilenia pusty kawałek kartki wersy niestworzone dzwony bezdźwięczne w dłoni pisarza bez dyplomu kolory zatarte w jednym umyśle zanikła partytura ludzkości przespany czas na orbicie bicie bicie serca złamanego w pół pół wiersza bez sensu a sens jest ukryty w mowie pióra stalówki na długo długo przed narodzinami gwiazdy supernowa rozbłysła milionami lat ciało bez ciała dotyk bez dotyku noc bez nocy
..............................
10'00 29 marca 2011 wtorek
ostanio mnie Wena oposcila ale jestem cierpliwy i poczekam az wroci
dwa serca,dwa szczescia,dwa smutki
OdpowiedzUsuńczyli cala nasza codziennosc zatopiona w szukaniu drogiej polowki
....................... bez tytułu
dzień bez dnia
godzina bez godziny
pisząc nie pisze
umiera z wiosennego przesilenia
pusty kawałek kartki
wersy niestworzone
dzwony bezdźwięczne w dłoni
pisarza bez dyplomu
kolory zatarte w jednym umyśle
zanikła partytura ludzkości
przespany czas na orbicie bicie bicie
serca złamanego w pół pół
wiersza bez sensu a sens jest
ukryty w mowie pióra stalówki na długo
długo przed narodzinami gwiazdy
supernowa rozbłysła milionami lat
ciało bez ciała
dotyk bez dotyku
noc bez nocy
..............................
10'00 29 marca 2011 wtorek
ostanio mnie Wena oposcila
ale jestem cierpliwy i poczekam az wroci
J.
pozdrawiam.
Piękny wiersz. A cierpliwość jest cnotą ;) Wena na pewno wróci
OdpowiedzUsuńPozdrawiam