zacieramy ślady po wojnach przeszłości
zamykamy oczy na dzisiejszą przyjaźń
czemu kiedyś bliscy dzisiaj tak dalecy
czernic smak się zgubił ufać nie umiemy
tyle chwil radosnych jedna bez rozsądku
i runęła wieża ze spiżu prawd naszych
czy czas umie leczyć i zniszczy toksynę
by móc nadal wierzyć w zapomnienie winy
czemu nie potrafię naprawić wspomnienia
rozpruć wyciąć zaszyć jak chirurg na sali
ciągle wpadam w poślizg nieudanych myśli
i zamykam dzień kolejną klęską życia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz