Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 26 grudnia 2013

Czy wystarczy...

Kiedy widzę smutną twarz,
kiedy życie niknie już.
Gdy cierpienie tuż za ścianą
w szarej sali cicho łka,

pragnę pomoc nieść w chorobie,
w dusze wlać nadziei dzban.
Uśmiech rozdać, pustkę zamknąć,
troszczyć się o życia cud.

Mgła przyszłości się rozwiewa,
obaw budzi pełen stos.
Czy sił starczy, by nie zwątpić,
by ocalać wciąż istnienia,

które niczym szczery kryształ
kruche i cenne zarazem,
gubią już sens bytowania
w bólu zatapiając się?

Czy wystarczy bożej łaski,
aby w szarość codzienności,
w zwykły odruch warunkowy
nie zamienić misji mej?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz