Gdy tracę nadzieję,
a pewność tak pewna,
że słowa się kruszą i sypią.
Gdy ciągle próbuję,
na nowo się staram,
a świat na kolana
osuwa marzenia.
Gdy mówią ludzie:
„Do celu brnij dalej,
bo wszyscy tak biegną”
Przed bramą zostanę.
Nie wcisnę na siłę
głowy przez dziurkę od klucza.
Zacznę od nowa,
na starcie się zatrzymam
i serca zapytam:
Czy aby na pewno,
czy pragnę tak żyć?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz