tak cichutko powolutku
delikatnie i z uśmiechem
zapukało dnia pewnego
zwykłe szczęście do mej duszy
w świat nieznany wnet przeniosło
lęk topiło z każdą chwilą
bym zrozumieć mogła wkrótce
Bożą Miłość w drugim cieniu
chcę zaufać strach zagubić
podać rękę i oswoić
własne życie zagubione
w przeszłych myślach i rozterkach
proszę Cię mój Dobry Boże
bym umiała zanieść radość
i Twe Święte Żywe Słowo
w ten początek całkiem nowy
***
OdpowiedzUsuń