Łączna liczba wyświetleń

sobota, 21 lipca 2018

Prawdziwa

Gdy przyjdzie potrafi zaskoczyć
w największej chwili zwątpienia.
Jak ogień neurony poparzy,
by nic nie było takie samo.

Zamyka oczy na wczoraj,
na jutro bramy otwiera.
Uśmiech powiesi cichutko
i pewność bez zakłamania.

Wywróci kołami do góry
plany i smutków tysiące.
A bez niej szarość zupełna
i nijakość codzienna się snuje.

Ciepłem szacunku otuli,
ufnością bez skazy cienia.
Bo taka właśnie jest miłość.
Ta prawdziwa, nieudawana.

1 komentarz:

  1. Stworzyłaś wyjątkowy nastrój dla wiersza-jest piękny,prawdziwy i przemawia do serca/pozdrawiam Janinko*

    OdpowiedzUsuń