wśród wieczornej ciszy
po spalonej ziemi
płynie pieśń głucha
przenikana łkaniem
wiatr chłodny ją niesie
tylko w taki sposób
czyniąc ukojenie
w milczącym cierpieniu
w ciemnym mroku zasnute
postacie dzieci bez nadziei
błąkają się jak zjawy
nieznające celu
bystre dziecięce oczka
tak żądne chleba i miłości
której nie znają nawet
ze zwykłych opowiadań
pokochaj dziecię
schowane wśród gąszczu
bo jego jedyną nadzieją
jesteś ty misjonarzu
dosc tajemniczy wiersz,takie tez lubie z czyms niedopowiedzianym,
OdpowiedzUsuńpozdrawiam.
J.
Tajemniczy? hmm... jeśli tak myślisz...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam