Czyżby sen spełnił się od tak?
Zmęczona pogonią za celem,
upadam na poduszki przyszłych wizji,
nie mogąc uwierzyć w rzeczywistość.
Gdy wspomnę jak wiele uczyniłeś
dla mej zabłąkanej duszy,
mam ochotę upaść na kolana
i nie powstać więcej,
by przed Twym obliczem wiecznie trwać.
Błogosław na tej drodze
i pomagaj wciąż wybierać to,
czego trzeba nam,
by utrzymać z Tobą więź nierozerwalną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz