Łączna liczba wyświetleń

sobota, 23 kwietnia 2011

Siła tkwiąca w niepozorności

pani Elżbiecie...


nad zieloną doliną
wzeszło różowe słońce
promykami lekko dotyka
pachnących płatków fiołka

jest tak cicho
tylko wiatr szumi
nieprzerwaną pieśń
i kołysze kępy traw

z odległego drzewa
przyfrunął zielony listek
zerwany ostrym podmuchem
tańczy w takt wichrowej muzyki
kręci się skacze
raz w dół
potem w górę

wkrótce spadnie
na złocistą czapeczkę mlecza
i ześlizgnie się w głąb zieleni
by więcej nie zaznać wolności

lecz teraz naiwny Ikar
frunie jakby ta chwila
nie miała minąć

w końcu upadnie
pozostanie po nim tylko
kilka niepozornych drobinek

chociaż tak trudno uwierzyć
ta malutka zdobiona zielenią cząstka
umocni biednego fiołka
i obdarzy go przedziwną mocą

a wtedy cała dolina
zapachnie miodem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz