pisałam kiedyś
o blasku zorzy
płonącej świecy
kwitnącym kwiecie
i o nadziei
która przenika
podaje rękę
i drzwi otwiera
wierzyłam nawet
w tą wielką przyjaźń
pachnącą majem
której początek
niewyjaśniony
a koniec grudką
wilgotnej ziemi
dziś wszystko zgasło
szukam w ciemności
światełka wiary
które mi drogę
do Ciebie wskaże
mój Dobry Boże
życie bez Ciebie
to garść popiołu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz