byłaś kimś więcej niż matka
której miłości nigdy nie zaznałam
nauczyłaś jak żyć
wskazywałaś właściwą drogę
nakazałaś kochać bliźnich
i iść im z pomocą
wybierać sprawiedliwość
wykonywać sumiennie pracę
wtedy nie rozumiałam twych wielkich słów
lecz cieszyłam się każdą miłą chwilą
spędzoną na długiej rozmowie
ciekawiły mnie te wieczorne wykłady
potrafiłaś wysłuchać stosów mych zażaleń
pocieszałaś w smutnych chwilach
byłaś mi najbliższa
tobie mogłam ufać
teraz gdy cię nie ma
zaczynam rozumieć znaczenie tych zdań
które jak dłuto na glinianej tabliczce
wykuły litery w mojej pamięci
dziś weselisz się wiecznością pośród aniołów
a ja wypełniam to co mi powierzyłaś
i wciąż poszukuję człowieka
który wysłucha moich udręczonych myśli
lecz czy kiedyś go spotkam…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz