Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 7 sierpnia 2011

Przed zakrętem

chciałabym
uśmiechnąć się i powiedzieć
że najgorsze już za mną
że dziś pokonam głębokie rowy beznadziei
którymi solidnie naszpikowana
droga niepewnej przyszłości

nie mogę jednak
wciąż przypinać sztucznego uśmiechu
gdy wokół gwar muzyki
a ja sama pośród zaklętej melodii
uciekam w ciszę

bo przecież
nie znam ścieżek przyszłości
a całe moje życie
to wielka randka w ciemno

5 komentarzy:

  1. wiersz troche nostalgiczny,
    owszem życie to jedna wielka zagadka,
    życze dużo usmiechów i miłości,

    Ja piszę od około 4 lat, próbowałem pisac prozę , teksty pieśni , piosenek,wiersze rymowane,
    pisac w różnych osobach,
    np . w 1 lub 3 osobie,
    pokochałem jednak poezję, również najbardziej lubię pisac biale wiersze,moge sie wtedy skupic calkowicie na tym co chcialbym przekazac czytelnikowi a nie tracic czasu na szukanie idealnych rymów, bardzo lubie czytac Szymborską
    , Herberta, odpowiada mi ich spsób pisania, przekaz,
    a Twoi autorzy ulubieni ?
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też próbowałam z prozą, ale nie wychodziło i brakowało mi cierpliwości do dłuższych tekstów. Ulubieni autorzy piszący wiersze to też oczywiście Herbert (jego wiersze są naprawdę bardzo dobre i dają do myślenia), no i ksiądz Twardowski (lubię go czytać gdy mam gorszy dzień. A z prozy to Grudziński i jego "Inny świat". Ta prawdziwa opowieść naprawdę daje do myślenia.
    Pozdrawiam również :)

    OdpowiedzUsuń
  3. slyszalem duzo o ksiedzu Twadowskim alejeszcze niemialem przyjemnosci sieznia zapoznac,przynajblizszej wolnejchwili poczytam,bardzotez lubiepoezje Czechowicza, aczkolwiek jest dosyc trudna ,

    polecam piosenke kasi kowalskiej
    .domek z kart.
    chyba moja ulubiona z jej repetuaru
    pozdrawiam
    J.

    OdpowiedzUsuń
  4. napisalem jeszcze raz bo we wczesniejszym poscie wkradly mi sie bledy,

    slyszalem duzo o ksiedzu Twardowskim,
    ale jeszcze nie mialem przyjemnosci zapoznac sie z jego poezją ,

    J.


    Zbigniew Herbert

    Guziki

    Tylko guziki nieugięte
    przetrwały śmierc świadkowie zbrodni
    z głębin wychodzą na powierzchnię
    jedyny pomnik na ich grobie

    są aby świadczyc Bóg policzy
    i ulituje się nad nimi
    lecz jak zmartwychwstac mają ciałem
    kiedy są lepką cząstką ziemi

    przeleciał ptak przepływa obłok
    upada liśc kiełkuje ślaz
    i cisza jest na wysokościach
    i dymi mgłą katyński las

    tylko guziki nieugiete
    potężny głos zamilkłych chórów
    tylko guziki nieugiete
    guziki z płaszczy i mundurów


    Pamięci kapitana Edwarda Herberta

    bardzo lubie ten wiersz
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak słyszałam już ten wiersz na jakiejś uroczystości poświęconej ofiarom Katynia. Ja mam zbiór 100 wierszy Twardowskiego z tłumaczeniem na język niemiecki. A piosenka Kasi ładna :)

    Również pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń