Łączna liczba wyświetleń

piątek, 9 września 2011

Gdy wszystko wydaje się niczym

zamknięta w szarości pytam bezskutecznie
dlaczego się boję tej gry podniebnej
dlaczego wciąż zwlekam gdy szczęście tak blisko
zapadam się w sobie zamykam w marzeniach
spełnionych już dawno w zamętach historii

nie mogę zrozumieć ludzkiego spojrzenia
nie mogę zapomnieć zmieszanej zazdrości
znów pytam myśli z miłości utkanych
na co wciąż czekam objęta smętnością
gdy wreszcie życie uśmiechnęło się do mnie

2 komentarze:

  1. bardzo ladny wiersz
    ciesze sie ze bedziesz w Lublinie
    moze sie kiedys spotkamy
    pozdrawiam

    j.
    ......... ................

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło mi że się podoba ;) Może kiedyś się spotkamy jeśli znajdę chociaż odrobinkę czasu, bo medycyna to nie przelewki...
    Pozdrawiam również ;)

    Janina

    OdpowiedzUsuń