Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 11 grudnia 2012

Ta, która dawała życie...


ileż trzeba wytrwałości
ileż męstwa i odwagi
by ratować co stracone
w oczach wszystkich dookoła

jaka wiara musi płynąć
z ust gorących od modlitwy
tak przeciwnych zbrodni wszelkiej
by uleczyć strach przed śmiercią

tylko ona potrafiła
czynić cuda pośród piekła
pokazywać że pomimo
można zawsze być człowiekiem

właśnie ona pokazała
trzem tysiącom głodnych oczu
matek twarzy ciepłe rysy
mimo trudów i cierpienia

własnym życiem wciąż broniła
w dzień i noc nowe istnienia
przepełniona wiary mocą
aż po kres zabójczej siły

ta co gromić potrafiła
z zawierzeniem w pomoc z Góry
wroga co od zimna gorszy
i od wygłodniałych szczurów

ta która czyniła co dzień
cud jakiego nikt nie zdziałał
kiedy w utraconym życiu
zapalała nikły płomyk

niepozorna własnym ciałem
jednak duchem niepojęta
potrafiła w każdej chwili
krzepić świat nadzieją życia

wróg nie pojął tajemnicy
topiąc żądne dusze w kłamstwie
a Leszczyńska Stanisława
siała życie tak po prostu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz