ileż trzeba wytrwałości
ileż męstwa i odwagi
by ratować co stracone
w oczach wszystkich dookoła
jaka wiara musi płynąć
z ust gorących od modlitwy
tak przeciwnych zbrodni wszelkiej
by uleczyć strach przed śmiercią
tylko ona potrafiła
czynić cuda pośród piekła
pokazywać że pomimo
można zawsze być człowiekiem
właśnie ona pokazała
trzem tysiącom głodnych oczu
matek twarzy ciepłe rysy
mimo trudów i cierpienia
własnym życiem wciąż broniła
w dzień i noc nowe istnienia
przepełniona wiary mocą
aż po kres zabójczej siły
ta co gromić potrafiła
z zawierzeniem w pomoc z Góry
wroga co od zimna gorszy
i od wygłodniałych szczurów
ta która czyniła co dzień
cud jakiego nikt nie zdziałał
kiedy w utraconym życiu
zapalała nikły płomyk
niepozorna własnym ciałem
jednak duchem niepojęta
potrafiła w każdej chwili
krzepić świat nadzieją życia
wróg nie pojął tajemnicy
topiąc żądne dusze w kłamstwie
a Leszczyńska Stanisława
siała życie tak po prostu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz