Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 17 stycznia 2013

Podróż

Mamo,
przepraszam, że jestem udręką.
Nie martw się,
już niedługo.

Po tamtej stronie
słońce okrywa lekkim promieniem,
za pustynnym wzgórzem,
obfita oaza.

Mamusiu!
Tam już nie będę czuł głodu ani pragnienia,
Tata na pewno przygarnie do Niebieskiego Domu.
Poproszę, by zesłał wam Anioła Stróża.

Wcale się nie boję mamo.
Bo tylko w niebie,
nie zabraknie chleba
dla dziecka Afryki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz