Łączna liczba wyświetleń

środa, 2 stycznia 2013

Porównanie

Padały słoneczniki jeden po drugim,
lekko osuwając się na ziemię.
Zbyt lekko, by wyrazić palący gniew.
Opierały swe ciężkie głowy o towarzysza,
który wnet zamieniał się w podnóżek.
Tarcze błyskały na słońcu,
po czym opuszczały z trzaskiem żyrafie szyje,
by zacząć już na zawsze żyć oddzielnie.
Jedne pełne nasienia o przyszłości niewiadomej,
drugie wydziobane przez ptactwo, porzucone w polu.

Pozostał tylko... stos badyli poległych,
by przekonać o przemijalności bytu.
A jeszcze wczoraj były takie piękne...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz