czas spakować dom w walizki
schować kilka wspomnień w kieszeń
raz ostatni się odwrócić
zerknąć z boku tak ukradkiem
na wzniesienie z puchem białym
a w początku tej podróży
spojrzeć przez przetartą szybę
w głębię miejsca jednej chwili
tak niezwykłej bo prawdziwej
która więcej mnie nie złapie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz