wsłuchuję się w ciszy szept
zapisany na taśmie pamięci
w kręgu Papeza
wątpliwości jak ogniki igrają
po neuronach wspomnień
drażnią zakręt hipokampa
bagażem nieudanych prób
kiedy ciało modzelowate
tworzy autostradę myśli
zamykam pośpiesznie oczy
przecinam wzrokowe pasma realiów
i otwieram duszę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz