Szare życie w mgle pośpiechu
zabić chciała monotonność,
pustka echem się odbiła
od rozpaczy czterech ścian.
Aż tu nagle dnia pewnego,
wyszło słońce spoza łez.
Bóg uśmiechnął się powiedział:
masz mą łaskę, ruszaj w bój!
To dla ciebie ta iskierka,
pośród mroku ludzkich serc.
Lecz czy łatwo jest się zmienić,
kiedy wokół tyle zła?
Czy wystarczy sił mych na to,
aby walczyć dziś o miłość
między nami w szarej mgle?
Sama nigdy nie zwyciężę,
ale z Tobą Boże mój,
już nie boję się ciemności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz