Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 16 lipca 2013

Mój raj


frunę bezpiecznie na chmurce białej
do łąk zielonych kipiących kwiatem
gdy słońce błyska radość nadbiega
stopy leciutko kąpią się w trawie
nad głową płynie stado motyli
wiatr delikatnie włosy rozczesał
biegnę przed siebie gubię zmartwienia
dłonie nasycam zapachem lata
nuda ucieka zieleń ją goni
czas staje w miejscu w cieniu doliny
pośród tej ciszy nie jestem sama

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz