otwieram oczy
za szybą
lasy
mijają
pnie
niezliczone
po chwili
morze
pól na
bezkresie
droga
pod
perspektywą
snuje się kilka
domów przy
szosie
wioska
zastygła w
ciszy
i jeszcze
dalej
i jeszcze
trochę
celem
kolejny
zachwyt
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz