Łączna liczba wyświetleń

sobota, 26 grudnia 2009

Wysepka wiary (Nad Czarnym Stawem)


Diamenty lekkich kropel
Lecz zbyt ciężkich
By unieść się ponad chmury
Wędrują po falach
Kołyszących wciąż ten sam rytm
Naokoło stoki
Przepasane białą wstęgą
Topniejącego puchu

Tu każdy kamyk ma swą historię
Wysłuchuję z zapałem
Legend o przewagach natury
Opowieści ukazują potęgę
Której nawet człowiek nie sprosta

Szczyty zadziwiają
A jednak budzą lęk
Wiatr łagodnie porusza
Gałęziami kosówki
Wodzę wzrokiem
Po ogromnej tafli wody
Pośrodku błękitnych odmętów
Niby pośród oceanu
Skrawek suchej ziemi

Dziwne uczucie przenika mnie całą
Odczuwam więź z Wszechmocnym
Tak wszechogarniającą
Jakiej dotąd nie zaznałam
Dziękuję Stwórcy za ten cud natury
Nie żałuję utraconych sił
Odkryłam jakby raj na ziemi

Ogrom ośnieżonej potęgi
Do głębi przeraża
Tylko woda unosi się lekko
Muska powietrze jak ptak
Lecący w przestworzach
Jezioro chce dorównać górom
Rozpostarte
Niby płachta pomiędzy szczytami
Odstrasza swą głębokością
Lecz wiara jeszcze głębsza

Ogarnia mnie
Jakby realna myśl
Że mogę przejść po falach
Lekko niczym ważka
Szukająca ochłody
I osiedlić małą wysepkę
Opuszczoną przez wszystkich
Bo wiara to potęga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz