przepuszczasz mnie
w drzwiach do przyszłości
kultura sięga aż tak daleko
do tej bramy przywiodła droga
brukowana ostrymi kamykami
i potłuczonym szkłem
szkoda tylko że za furtką
ścieżka wciąż niebezpieczna
i pełna pułapek
tylko czekasz
aż zniknę w ciemności przyszłej
by ruszyć w nią wolnym krokiem
wędrujemy więc
niby razem a osobno
tą samą drogą światłocieni i barw
zaczekam przy kolejnej bramie
następnym etapie życia
który nazwałam wejściem w dorosłość
będę stać w milczeniu
przy drugim przystanku
wspólnej podróży
by coś ci powiedzieć
gdy dotrzesz na nowy poziom
życiowej gry
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz