niegdyś chłopiec młodej pannie
jako znak miłości pełnej
wręczał tylko serce twarde
z odpustowego stolika
w dłoni ciepła jego dłoń
tak kroczyli polną ścieżką
i nie było słowa kocham
ani wybacz ani proszę
tylko oczu błysk zmętniony
który powstał z upojenia
winem stęsknionej miłości
czegóż więcej było trzeba
zapach wiosny słodki dotyk
to był dar na miarę króla
kiedyś się kochali mocniej
chociaż przez te długie lata
świat doświadczał wiele razy
miłość tak zwyczajna prosta
połączyła aż po wieczność
patrzę na te szare twarze
pełne świeżutkiej nadziei
która prowadziła wiernie
poprzez wszystkie trudne chwile
szukam klucza do tej bramy
za którą zamknięto szczelnie
uczucie na starej fotografii
Piękny,wymowny z nutką refleksji w tle i niezwykle poruszający obrazek niedopowiedzianych uczuć *))
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
OdpowiedzUsuńŻyczę dużo słońca, które zaczyna powoli topić śnieg tej szarości...
Pozdrawiam
Janina