złociste barwy rozsypują się
czyniąc królewską ścieżkę
dla zwykłego przechodnia
i niczym motyle kołując wirują
igrając z jesiennym powiewem
opadają jak śnieżny puszek
by wznieść się
pod większym podmuchem
i frunąć w niezmierzoną dal
kolory tańczą
tworząc teatralne przedstawienie
nie przechodź obojętnie
wobec tej chwili ulotnej
bo wkrótce rzęsisty deszcz
zamieni wszystko w szarość
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz