cisza zamykała myśli na klucz
senność ukazywała bezsens
a na dworze noc ciemna
przeszywana sztucznością
dławiła marzenia
kolorowe niebo nudnie zwyczajne
jak kartki w przedmiotowym zeszycie
i wstał nowy dzień
przepełniony zwykłością po brzegi
nic się nie zmieniło
znowu samotnością cieni
zagubionych w bezdrożach
witam kolejny rok
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz