Łączna liczba wyświetleń

piątek, 7 stycznia 2011

Spoglądając przez szybę rzeczywistości

dziś marzenia tak blisko rozbiły namioty
widzę każdy szczegół wyśnionego szczęścia
które jest bliżej niż wtedy
gdy wierzyłam w spełnienie

patrzę wciąż bezwiednie na to
czego nigdy nie zdobędę
szklana przeźroczysta szyba
chociaż niewidzialna
stanowi przeszkodę na drodze do celu
stojącego naprzeciw
niby w oknie wystawowym

szkło zbyt grube żeby się przez nie przebić
wciąż powtarzam że brak mi sił
a może tylko boję się
że uderzając pięścią w śliską taflę
rozsypię czyjeś życie
na drobne cząsteczki krzemowego związku
zmieszane z kroplami krwi poranionej dłoni

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz